Nie wiesz, jaką wziąć pożyczkę?
Zostaw kontakt

Opłaty okołokredytowe – o czym możesz zapomnieć?

Opłaty okołokredytowe – o czym możesz zapomnieć?

Koszty kredytowe muszą być jasno wykazane przez pożyczkodawcę. Firmy pożyczkowe i banki nie mają prawa naliczać “dziwnych opłat”. Niektóre opłaty okołokredytowe mogą jednak zaskoczyć, ponieważ wiążą się z wydatkami ponoszonymi przez pożyczkobiorcę poza samą umową. Nie wliczają się przy tym ani do kosztów odsetkowych, ani kosztów pozaodsetkowych, które regulowane są przez prawo. O czym możesz zapomnieć, gdy starasz się o szybką gotówkę?

Koszty odsetkowe i pozaodsetkowe

W terminologii finansowej występują dwa rodzaje kosztów: odsetkowe oraz pozaodsetkowe. Te pierwsze są dość oczywiste, ponieważ do tej grupy zaliczają się odsetki naliczane od udostępnianego kapitału. Ich maksymalna wysokość jest ustalana odgórnie przez prawo, a opierają się na stopie procentowej ustalanej przez NBP. W 2021 roku maksymalne oprocentowanie kredytu konsumenckiego nie może przekraczać 7,2%.

Koszty pozaodsetkowe odnoszą się z kolei do innych opłat pobieranych przez firmę pożyczkową lub bank. Wliczają się w nie wszelkie opłaty za przygotowanie propozycji kredytowej i jej analizę (koszty przygotowawcze), prowizję za udzielenie pożyczki (szczególnie wysoka w przypadku chwilówek) czy ubezpieczenie długu. Według prawa uchwalonego na początku wybuchu pandemii koronawirusa w marcu 2020 roku, maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu mogą wynosić 45%.

Czym są opłaty okołokredytowe?

Opłaty okołokredytowe to wszystkie koszty, które ponoszą pożyczkobiorcy niezależnie od umowy z firmą pożyczkową lub bankiem. W końcu instytucja finansowa udzielająca pożyczki nie jest jedynym podmiotem, który może zarobić na kliencie potrzebującym szybkiej gotówki. Na rynku istnieje również sporo usług, które ułatwiają różne procedury (potwierdzanie tożsamości) czy przyspieszają poszczególne procesy (szybsze przelewy).

Będąc w finansowych tarapatach, trzeba liczyć niekiedy każdy grosz. Zaciągnięte sumy idą często na opłatę istotnych zobowiązań lub pokrycie niespodziewanych kosztów. Dodatkowe opłaty okołokredytowe mogą więc mocno odcisnąć się na budżecie domowym, jeżeli wcześniej się o nich nie pomyśli. Obliczając koszt szybkiej pożyczki warto zatem pamiętać, że mogą nas czekać inne wydatki.

Z jakimi opłatami musi się liczyć klient biorący kredyt?

Wśród opłat okołokredytowych, z którymi mierzyć może się pożyczkodawca, znajdują się:

  • Wydrukowanie lub zeskanowanie dokumentów – jeżeli nie mamy drukarki, a pożyczkodawca wymaga skanu, musimy być zmuszeni do skorzystania z usług xero.
  • Koszt weryfikacji tożsamości – w przypadku niektórych pożyczkodawców weryfikacja tożsamości nastąpić może jedynie za pomocą przelewu. Chociaż zazwyczaj opiewa on na kwotę 1 gr lub 1 zł, taką kwotę trzeba mieć na koncie.
  • Koszt szybkiego przelewu – spłacanie rat na ostatnią chwilę lub ostatniego dnia wiąże się z koniecznością nadania przelewu natychmiastowego. Jego koszt to zazwyczaj około 5 zł.
  • Opłata za raport o historii kredytowej – jeśli klient musi podreperować swoją zdolność kredytową, pobranie odpłatnego raportu z Biura Informacji Gospodarczej może być wręcz nieodzowne.
  • Naprawa przedmiotu zastawu – w przypadku pożyczek pod zastaw możemy mieć szansę na uzyskanie znacznie większej kwoty, jeśli ruchomość będzie w lepszym stanie. Lombard zapłaci więcej za odświeżoną rzecz, więc można przemyśleć jej naprawę.

Tego typu opłat okołokredytowych może się nazbierać jeszcze więcej. Jeżeli z jakiegoś powodu nie jesteśmy w stanie skorzystać z pożyczki przez internet lub pożyczki na telefon, może być to na przykład koszt dojazdów do lombardu czy firmy udzielającej kredytów na miejscu.